a ja żywiłam się zgniłymi bananami

więc nimi pachniałam doszczętnie

Mój głód był największy na świecie

Byłam głodna wszelkich bananowych eliksirów

radości i zapachów szczęścia, i najedzenia

Cała lepiłam się od słodkości porzucenia

od odwróconych spojrzeń w inne strony

dlatego przyczepiałam się do wielkich drzew

gdzie czułam się bezpieczna, gdzie duża mama

przyjaźnie częstowała mnie tłustym cieniem