Takie było pożegnanie Aslaka.
Coś w tydzień po tym zjawił się w Granlien policjant. Później ojca często nie bywało w domu. Matka płakała, a potem i ona często była nieobecna.
— Co to znaczy? — spytał raz Torbjörn matkę.
— To wszystko przez Aslaka! — odparła.
Pewnego dnia przyłapano małą Ingrid, jak śpiewała:
Już mi życie się zmierziło,
Wszystko się tu przewróciło!
Córka skacze jak szalona,
Syn się gapi jakby wrona,
Siedzi w oknie istny kołek,