Kwiaty wiły się we wieńce, ach, we wieńce pożegnalne!

Wszyscy byli w owym miejscu na słonecznym, na obrzędzie,

Prócz tej jednej, co być mogła, a nie była i nie będzie!

Gdzież me piersi, Czerwcami gorące?

Czemuż nie ma ust moich na łące?

Rwać mi kwiaty rękami obiema!

Czemuż rąk mych tam na kwiatach nie ma?

Przypisy:

1. w bezpieczu (daw.) — w bezpiecznym miejscu. [przypis edytorski]

2. gwoździki — goździki. [przypis edytorski]