Ballada o dumnym rycerzu

Śpi owo rycerz, śpi bezrozumnie

I raz na zawsze — w dębowej trumnie.

Leży wygodnie, bo się ułożył

Tak, aby nigdy snu nie zatrwożył...

Jego kochanka z różańcem w ręku

Zawodzi, pełna skargi i jęku:

«Przyszłam ci wyznać moje niemoce,

Że nie wiem, jak tam spędzasz swe noce?...

Bo odkąd w ciemnym nocujesz grobie —