Gdy wieczór na noc do snu się układa,

Zmierzchami tłumiąc purpurowy żal,

Bóg, niby z nieba strącona kaskada,

W pierś mą uderza i rozdzwania w dal...

I drgają w piersi rozdzwonione losy,

Bije do głowy rozśpiewana krew,

I pieśnią całe ogarniam niebiosy,

I ziemię całą widzę poprzez śpiew!

Przypisy:

1. korowód — szereg osób posuwających się jedna za drugą. [przypis edytorski]