Zwól1, że przybiorę królewską twarz.

Skarby dam tobie z podmorskich den,

Zacznie się jawa — skończy się sen!

Nie zrzucaj łuski, nie zmieniaj lic2!

Nic mi nie trzeba i nie brak nic.

Lubię, gdy żądłem równasz mi brwi

I z wargi nadmiar wysysasz krwi,

I gdy się wijesz wzdłuż moich nóg,

Łbem uderzając o łoża próg.

Piersi ci chylę, jak z mlekiem dzban!