Nie umiał Tajemnik opowiedzieć dokładnie, o jakim ogniu mowa. Zaplątał mu się język — i zamilkł. Piórkowski też zamilkł.
Obydwaj pomilczeli przez chwilę.
Pierwszy przerwał milczenie Piórkowski.
— No więc jakże? — zapytał. — Pragniesz tych butów?
— Pragnę!
— Całym sercem?
— Całym sercem!
— Całą duszą?
— Całą duszą!
— I całym rozumem swoim?