Na to Indianin się zaśmiał i zawołał:

Głowy, którą mam na karku,

Nie kupiłem na jarmarku,

Lecz dostałem ją od Boga

I dlatego jest mi — droga.

Zaś gdy nóż tę głowę zetnie,

Kark wygląda bez niej szpetnie.

Czas upływa coraz chyżej,

A nóż grozi coraz bliżej,

Szkoda głowy nawet ciasnej,