Zgromadzę nowych zbójców czterdziestu,
Aby znów zostać ich kapitanem!
Lecz pierwej zemstę wykonać muszę,
A zemsta będzie krwawa i sroga!
Klnę się na moją zbójecką duszę,
Że własnoręcznie zabiję wroga!”
Kapitan głęboko zamyślił się nad tym, jak ma teraz zemstę wykonać.
Po chwili przyszła mu do głowy jakaś dobra myśl, bo uśmiechnął się i powiedział:
— Plan, który teraz obmyśliłem, na pewno mi pozwoli zemścić się za moich trzydziestu siedmiu zuchów.
Kapitan przystąpił natychmiast do wykonania swego planu. Zgolił wąsy i brodę, tak że nikt by go poznać nie mógł. Przebrał się za kupca drogocennych kamieni. Wziął na plecy worek brylantów, topazów, rubinów i turkusów i poszedł do miasta.