A odcienia złocistego,
Murawego — dla murawy,
Złocistego — dla zabawy.
Dąb
Zaszumiało, zawrzało, a to właśnie z dąbrowy271
Wbiegł na chóry kościelne krzepki upiór dębowy
I poburzył organy rąk swych zmorą nie zmorą,
Jakby naraz go było wespół272 z gędźbą273 kilkoro.
Rozwiewała się, trzeszcząc, gałęzista czupryna,
I szerzyła się w oczach niewiadoma kraina,