I grał marsze żałobne muchomorów, co kroczą

Jedną nogą donikąd, kiedy zgon swój zaoczą277.

I grał o tym, jak mszary278 jeno279 milczą a milczą,

Jak śmierć leśna śpi na wznak pod jagodą, pod wilczą280,

I jak rosa bez oczu swymi łzami się nęka,

I jak drzewo pod ziemią w nagły żal się rozklęka!

Grajże, graju, graj,

Dopomóż ci Maj,

Dopomóż ci miech, duda

I wszelaka ułuda!