I tak pieść, by wargami pożreć mą ułomność!»
Ona mu się broni,
A on mówi do niej:
«Wszak musi ktoś pokochać to, co już się stało —
I ten wózek męczeński, i korbę zbolałą,
I żądzę w resztkach cielska, jak w zgliszczach, poczętą,
I ten ochłap człowieka, co chce być przynętą!
Odsłoń czar w mej brzydocie! Znijdź364 z wyżyn do karła!
Bądź posłuszna mym dłoniom, jak ślepa lub zmarła!
Zdołam być nieodparty, jako grzech i zguba,