Gwiazdo, coś spadła, śnij mi się, śnij!

W progum430 wędrowny porzucił kij,

Byłem ja leśny,

Byłem bezkreśny431.

A dzisiaj — czyj?

Dziś — twój, dziewczyno! Dzwońże mi, dzwoń,

Wichrze, zszarpany o wonną błoń432!

Jedną pieszczotą

Znuży się oto

Dusza i dłoń.