O moją zagrzałaś skroń

Dłonie zziębnięte.

Nie wolno patrzeć, nie wolno

Bez pieszczot w ciemność dokolną453!

Zbłąkanych w obszarach pól

Nie złączy żaden sen złoty,

Ni lęk, ni zgroza, ni ból,

Nic — prócz pieszczoty!

Wyznanie

Nie rań pogardą tej obcej dziewczyny,