Że rozkwitam tej nocy, niby krzew zuchwały.

A nie było na ziemi tak zmyślnego krzewu,

Noc się chwieje na strony od jego zachwiewu, —

Wonna liściem i żywicą

Stańże590, duszo, nad krynicą591,

Spójrz, czyś dosyć podobna zielonemu drzewu?

Przystroimy się wzajem! Śpi w tumanie592 rzeka,

Śpi kałuża pod płotem, śpi sad i pasieka,

Baczmyż593 przez ten wieczór cały,

By się okna nie pospały