I poszła przed się133 w mrok,

Za krokiem głusząc134 krok.

Gdy do siostrzynej135 wnikła alkowy,

Szukała głowy obok jej głowy,

Obok lic136 — innych lic,

Lecz nie znalazła nic.

Ujrzała tylko róże i róże,

Wszystkie szkarłatne137 i bardzo duże,

Bo śpiąca, trwając wzdłuż,

Sen pasła jawą róż.