Czy przegiął białą wznak?» —

«Tak — szepcze pani — tak».

«A czyli141 widział ciebie, jak w mroku

Z dłonią na piersi, ze zgrozą w oku

Klęczałaś, zgięta w łuk?» —

«Widział i on, i Bóg!»

Porwał się rycerz ze swej łożnicy142:

«Uchyl, śnie złoty, złotej przyłbicy!

Jam jest143! Poznajesz mnie?»

«Nie inny byłeś w śnie!»