Dać to szczęście, bez którego ginie!
Jakaż niemoc tak strasznie was więzi
Do tej wiśni, co trwa na gałęzi?»
Ach, nie po to się czerwienię,
Żeby gasić twe pragnienie!
Piła
Idzie lasem owa zmora, co ma kibić219 piły,
A zębami chłopców nęci i zna czar mogiły.
Upatrzyła parobczaka220 na schyłku doliny:
«Ciebie pragnę, śnie jedyny — dyny moje, dyny!