Oczarujmy się nawzajem,

Zaskoczeni nagłym Majem, —

Maj się chyli ku nocy i miłość nacicha...

II

Nie nacicha ta miłość, co nie zna rozłąki!

Usta moje i piersi spragnione są Łąki!

Tam mój obłęd i ostoja,

Gdzie ty szumisz, Łąko moja!

Jakże pachną rozprute według ściegów pąki!

Rosą zwilżyj6 mi rzęsy, skostniałe od skwaru,