Wartoż pisać tę powieść? Baśń wyszła już z mody,

Jak krynolina z tęczy!... Módl się do korala

O wiersz barwny!... Zszarzały dusze i ogrody,

A mnie wkrótce do lalek poniosą szpitala!

Wyrwę w biodrach zasklepią, brew wznowią nad okiem,

Wargom uśmiech narzucą taki, że aż zbrzydnie,

I na pokaz wystawią, abym się bezwstydnie

Do przechodniów łatanym mizdrzyła urokiem.

Stracę wartość. Nastąpią cen spadki i zniżki.

I wówczas, gdy już mroki poczuję w pobliżu,