Więc porwałem cię w ramion spowicie111

Razem z śmiercią, co twe piersi ssie, —

I swe własne tchnąłem w ciebie życie, —

Tchnąłem życie — i zbudziłem się!

Klęska

Dawniej mi się zdawało, żem z mroków chaosu

Wybiegł w świat — niepochwytny i wolny od losu.

Że najtrwalszy ze wszystkich przywidzeń i dziwot —

Sam o sobie śnię powieść — sam klecę mój żywot.

Że powoli, niechętnie i niepostrzeżenie