Bór się mroczy, a gwiazdy weń świecą,

A nad morzem białe mewy lecą.

Jedna mówi: «Widziałam gwiazd losy!»

Druga mówi: «Widziałam niebiosy!» —

A ta trzecia milczy, bo widziała

Dwa po ciemku pałające9 ciała...

Mrok, co wsnuł się w ich ściśliwe sploty,

Nic nie znalazł w ciałach, prócz pieszczoty!

Nad ranem

Śpisz jeszcze... Na twych rzęsach — skra drobna poranku.