— «Śmierci! — powiada — Mrok nas słyszy!

Nie śmiej się w niebo i nie błaznuj!» —

I rzuca strzępy modrej ciszy

Na księżycowy znój29 czy praznój...

— «Jam ten — powiada — co mgłą dyszy

I wie, że Bóg to — łza i zamieć!» —

I rzuca strzępy złotej ciszy

Na księżycową miedź czy pramiedź...

Pełno tam — dolin, wzgórz, bajorów30,

Modrych rozwiśleń31 i udniestrzeń32,