A w nogach radość mi żywie3...

I błogosławię swej twarzy,

I wdycham wiarę od słońca,

Że się na pewno coś zdarzy,

Coś się poszczęści bez końca!

Że Ono drogą rozminną4

Zbliża się wciąż bezhałaśnie5,

I że tak stać się powinno,

I że tak stanie się właśnie!

I czynię kroki niezgrabne,