Co było we mnie — tylko mną...

Pan ośnieżonej w dal przyczyny

Poprzez ślepotę mroźnych cisz

Patrzał w wądoły i w niziny,

Co mu się śniły wzwyż i wzwyż!

A kiedy poblask wziął od słońca

I w nicość zalśnił — błędny wskaz —

Pojąłem wszystko aż do końca

I uwierzyłem jeszcze raz!

Pszczoły