Gdzie ciszę ciuła brat mój — Srebroń,

Co siebie własnym snem przerasta,

Więc mu istnienia w srebrze — nie broń!

To — niepoprawny Istnieniowiec!

Poeta! — Znawca mgły i wina.

Nadskakujący snom — manowiec,

Wieczności śpiewna krzątanina.

W sieć rymów łowi srebrne myszy,

I srebrny chwast i srebrną jabłoń, —

I rzuca strzępy srebrnej ciszy