Najwabniejszy45 wdziewa strój.

Palce nurza smukłe

W czarnoksięskiej skrzyni mrok,

I wyciąga kukłę,

Co ma w nic utkwiony wzrok.

To — jej kochan46 z drewna,

Zły, bezmyślny, martwy głuch!

Moc zaklęcia śpiewna

Wprawia go w istnienia ruch.

On nic nie rozumie,