Spojrzenia wszystkich obecnych zwróciły się ku mnie. Spojrzał na mnie król i spojrzała piękna Piruza. Nastało milczenie, pełne wyczekiwania. Skłoniłem się i przerwałem to milczenie.

— Królu — rzekłem — odgadłem twoją zagadkę! Mogę ci odpowiedzieć na trzy twoje pytania!

— Odpowiedz — rzekł król.

Piękna Piruza uśmiechnęła się, ja zaś mówiłem dalej:

— Pierwsze pytanie: Jaka pogoda, pomimo pogody, zwiastuje klęski, nieszczęścia i szkody? — Cisza Morska.

— Zgadłeś — rzekł król.

Piękna Piruza spoważniała, ja zaś mówiłem dalej:

— Drugie pytanie: Co to za tancerz, który pląsa po to, by pożreć innych, gdy tańczą z ochotą? — Koń Morski.

— Zgadłeś — powtórzył król.

Piękna Piruza spojrzała na mnie z zachwytem i wdzięcznością, ja zaś mówiłem dalej: