Jeden — drugi — trzeci,

Liczę zaś do czterech,

Bo mam czworo dzieci!

Jakiś wróbel, siedząc na drzewie, przysłuchiwał się uważnie piosence rybaka. Gdy rybak skończył, wróbel strzepnął ze skrzydeł rosę, otworzył dziobek i odpowiedział:

Rybaku, rybaku,

Szczęścia tobie życzę!

Ty liczysz do czterech,

Ja do pięciu liczę.

Mógłbym wytłumaczyć

Małemu dziecięciu,