Słowa do pieśni bez słów
Kto cię odmłodzi, żywocie wieczny? Sam się przeinacz!
Razem z chmurą się spłomień w zórz szkarłatnej zagęstce.
A ja — obłędny nieistniejących zdarzeń wspominacz —
Bywam tobie najbliższy tylko we śnie i w klęsce...
Nie było dolin — a jednak smutek stał się w dolinie...
I choć wróżek nie było — w mgłach mówiono o wróżce...
Brzegiem obłoków fijolet1 płynie. Myśli, że płynie.
Sen się boczy2 na tego świateł w nicość rozprószcę3.
W odmętach nocy niech ciał się strzeże bezbronne ciało,