Dar kochanki, czy wrogów chytra zapomoga31? —

Wszystko jedno! W trupięgach pobiegnę do Boga!

I będę się chełpliwie przechadzał w zaświecie,

Właśnie tam i z powrotem po obłoków grzbiecie,

I raz jeszcze — i nieraz — do trzeciego razu,

Nie szczędząc oczom Boga moich stóp pokazu!

A jeśli Bóg, cudaczną urażony pychą,

Wzgardzi mną jak nicością obutą zbyt licho,

Ja — gniewny, nim się duch mój z prochem utożsami,

Będę tupał na Niego tymi trupięgami!