Trupięgi

Kiedy nędzarz umiera, a śmierć swoje proso1

Sypie mu na przynętę, by w trumnę szedł boso,

Rodzina z swej ofiarnej rozpaczy korzysta,

By go obuć na wieczność, bo zbyt jest ciernista, —

I, grosz trwoniąc ostatni dla nóg niedołęgi,

Zdobywa buty z łyka,2, tak zwane trupięgi.

A, gdy go już wystroi w te zbytki żebracze,

Wówczas dopiero widzi, że nędzarz, — i płacze!

Ja — poeta, co z nędzy chciałem się wymigać,