Ubóstwo

Każde zmarło inaczej śmiercią strasznie własną!...

Ciało matki i ojca, i siostry, i brata...

Dziś rysy waszych twarzy w pamięci mi gasną,

Umieracie raz jeszcze śmiercią spoza świata.

Już nie umiem zobaczyć siostry mej uśmiechu, —

I tego, jak konając, padła na podłogę...

Brat mglisty i niecały śni mi się w pośpiechu, —

I głosu, którym mówił, przypomnieć nie mogę.

Pochowani w mogile mrą wciąż za mogiłą!