[Zapłoniona czereśnia, przez wróble opita...]

Zapłoniona czereśnia, przez wróble opita,

Skrzy bieliście1 ku słońcu odziobaną pestę2.

Korę, sokiem nabrzmiałą, żuk drasnął i przez tę

Drobną skazę żywicy płowa3 kropla świta.

Jeszcze pod zlewą4 rosy obfitej niezwykle

Kwiat się wątły ugina i ziemi dosięga,

I młodych jeszcze mrówek cwałująca wstęga,

Zachowując kształt w biegu, różowieje nikle.

Jakaż radość bezbronna i z jakąż łez siłą