Urwiska! — Nawoływania! — I znikąd żadnej pomocy! —
I powikłane od lęku, w mrok pierzchające2 ogrody! —
A w dłoniach — nadmiar istnienia, a w oczach — okruchy nocy!
I mgła na ustach dziewczyny, rumianych marzeń rozgrzewką, —
A kwiaty wzajem się widzą — a zgony wzajem się tłumią! —
Znikomek spożył kęs nieba i miesza złotą mątewką3
Cień własny z cieniem brzóz kilku. A brzozy śnią się i szumią...
Przypisy:
1. zaocznie — tu: obiektywnie, niezależnie od tego, co się widzi. [przypis redakcyjny]
2. pierzchać — uciekać, znikać. [przypis redakcyjny]