[Zwoływali się surmą na wrzawę-zabawę...]

Zwoływali się surmą1 na wrzawę-zabawę,

A jam gadał z mogiłą...

Wszyscy na koń już siedli, by jechać po sławę,

Lecz mnie z nimi nie było.

Sny moje zaniedbane marnieją w dolinie...

Weź pług w dłonie i oraj!

Płynie życie bez jutra, a w ślad za nim płynie

Moje życie — bez wczoraj!

Przypisy: