— Pierwej musisz gruntownie poznać język francuski i niemiecki.

— Ach!... A jak już, proszę pani, poznam francuski, niemiecki i angielski, to... co będę robić?...

— Będziesz mogła czytywać książki w tych językach.

— A jak już wszystkie przeczytam?

Panna Walentyna spojrzała na szczyt topoli i wzruszyła ramionami.

— Życie człowieka — odparła — nie wystarcza na odczytanie tysiącznej części książek, jakie są w jednej literaturze. A cóż dopiero mówić o trzech, najbogatszych!

Anielkę tym razem ogarnęła niewymowna tęsknota.

— Więc nic, tylko uczyć się i czytać!... — szepnęła mimo woli.

— A cóż byś ty chciała robić w ciągu życia? Czy nad naukę potrafiłabyś znaleźć jakieś szlachetniejsze zajęcie?

— Co ja bym chciała robić? — spytała Anielka. — Czy teraz, czy — jak urosnę?...