— Co to znaczy!
— I przecie pomimo osłabienia jesteś silny...
— Chwilowa poprawa, po której znowu się pogorszy.
— Więc ty nie chcesz się leczyć! — zawołała Madzia z rozpaczą.
— Owszem — odparł — chcę. Kazali jechać do Meranu — jadę. Tam zbada mnie Tapeiner, jedyny znawca suchot, i powie zdanie, do którego się zastosuję.
Madzia złożyła ręce i patrząc na brata pełnymi łez oczyma rzekła błagalnym głosem:
— Ja z tobą pojadę do Meranu... Ja mam pieniądze...
Zdzisław zamyślił się.
— Owszem — odpowiedział. — Po konsultacji z Tapeinerem napiszę po ciebie.
— Po co?... Ja teraz chcę jechać... Ja...