Potem nagle zapytał:
— Ty powiedziałeś Hiramowi o traktacie naszych kapłanów z Asyryjczykami?...
— Ja — odparł Samentu, nie spuszczając oka.
— Byłeś uczestnikiem tej niegodziwości?
— Nie. Podsłuchałem tą umowę... W świątyniach, jak w pałacach waszej świątobliwości, mury są podziurawione kanałami, za pośrednictwem których nawet ze szczytu pylonów można słyszeć: co mówi się w podziemiach...
— A z podziemiów59 można przemawiać do osób mieszkających w górnych komnatach?... — wtrącił faraon.
— I udawać rady bogów — dodał poważnie kapłan.
Faraon uśmiechnął się. Więc przypuszczenie, że to nie duch ojca przemawiał do niego i do matki, tylko kapłani — było prawdziwe!
— Dlaczego powierzyłeś Fenicjanom wielką tajemnicę państwa? — zapytał Ramzes.
— Bo chciałem zapobiec haniebnemu traktatowi, który szkodził zarówno nam, jak i Fenicji.