— W tej sprawie żądałbym przyrzeczenia od samego faraona — odparł Hiram stanowczo.
— A więc... przysięgam na mój miecz i sztandary naszych wojsk, że nikomu nie powiem o tym, co mi wasza dostojność odkryjesz.
— Dosyć — rzekł Hiram.
— Słucham.
— Książę wie, co w tej chwili dzieje się w Fenicji?
— Nawet i o tym nie wiem! — przerwał zirytowany namiestnik.
— Nasze okręty — szepnął Hiram — ze wszystkich krańców świata ściągają do ojczyzny, ażeby na pierwsze hasło przewieźć ludność i skarby gdzieś... za morze... na zachód...
— Dlaczego? — zdziwił się namiestnik.
— Bo Asyria ma nas wziąć pod swoje panowanie.
Książę wybuchnął śmiechem.