— Nie zrobią tego, dopóki żyje Mefres, Herhor i ich poplecznicy. Wierzaj mi, panie, że tym dostojnikom chodzi o to, ażeby owinęli cię w powijaki jak niemowlę...
Faraon pobladł z gniewu.
— Obym ja nie zawinął ich w łańcuchy!... Jakim sposobem chcesz odkryć drogę?
— Tu, w Abydos, w grobie Ozyrysa znalazłem cały plan drogi do skarbca — rzekł kapłan.
— A skąd wiedziałeś, że on tu jest?
— Objaśniły mnie o tym napisy w mojej świątyni Seta.
— Kiedyżeś znalazł plan?
— Gdy mumia wiecznie żyjącego ojca waszej świątobliwości była w świątyni Ozyrysa — odparł Samentu. — Towarzyszyłem czcigodnym zwłokom i będąc na nocnej służbie w sali „odpoczynku”, wszedłem do sanktuarium.
— Tobie być jenerałem, nie arcykapłanem!... — zawołał śmiejąc się Ramzes. — I już rozumiesz drogę Labiryntu?...
— Rozumiałem ją od dawna, a teraz zebrałem wskazówki do kierowania się.