Raz zapytałem go: o czym mówił nasz nauczyciel zoologii?
— Widzisz, o tym — odparł garbusek z tajemniczą miną — że rośliny są podobne do zwierząt.
— Głupi on jest — odpowiedziałem.
— Ale! — mówi garbusek — on ma racją14. Ja już go trochę rozumiem.
Zacząłem się śmiać i rzekłem:
— No, kiedyś taki mądry, to mi powiedz: z czego jest podobna wierzba do krowy?
Chłopiec zamyślił się i powoli zaczął.
— Widzisz... krowa rośnie, a wierzba także rośnie...
— A co dalej?
— Widzisz... krowa się karmi i wierzba się karmi sokami z ziemi...