Znowu wrócił do włosów i mikroskopu.
— A jaki z tego sens moralny dla ostatniej miłości? — spytał Wokulski.
— Ten, że samobójcom nie należy przeszkadzać — odpowiedział doktór.
Wokulski poleżał jeszcze z kwadrans, potem podniósł się, postawił w kącie fajkę i schyliwszy się nad doktorem ucałował go.
— Bywaj zdrów, Michale.
Doktór zerwał się od stołu.
— No?...
— Wyjeżdżam do Bułgarii
— Po co?
— Zostanę wojskowym dostawcą. Muszę zrobić duży majątek!... — odparł Wokulski.