Panna Izabela zaczęła mówić po angielsku.
— Spodziewam się, że tym razem kuzynek zabawi w kraju dłużej?
— To zależy — odparł również po angielsku Starski. — Kto jest ten?... — dodał rzucając okiem na Wokulskiego.
— Plenipotent mego ojca. Od czegóż to zależy?...
— Myślę, że kuzynka nie potrzebuje się pytać — odpowiedział z uśmiechem młody człowiek. — To zależy — od hojności mojej babki...
— A ładnie... spodziewałam się komplimentu pod moim adresem...
— Podróżnicy nie mówią komplimentów, gdyż wiedzą, że pod każdą szerokością jeograficzną komplimenta dyskredytują mężczyznę w oczach kobiet.
— W Chinach zrobił kuzyn to odkrycie?
— W Chinach, w Japonii, a nade wszystko w Europie.
— I myśli kuzyn stosować tę zasadę w Polsce?