— Jedziesz do Paryża? — zapytał Stacha.
— A ty skąd wiesz?
— O, ja wszystko wiem. Nawet to, że tym samym pociągiem jedzie pan Starski.
Stach wstrząsnął się.
— Co to za człowiek? — rzekł do doktora.
— Próżniak, bankrut... jak zresztą wszyscy oni — odparł Szuman. — No i ekskonkurent... — dodał.
— Wszystko mi jedno.
Szuman nie odpowiedział nic, tylko spojrzał spod oka.
Zaczęto dzwonić i świstać. Podróżni tłoczyli się do wagonów; Stach uścisnął nas za ręce.
— Kiedy wracasz? — zapytał go doktór.