Z powyższego widzimy, że ideał doskonałości jest bardzo, ale to bardzo powszechny. Czemże jednak jest on sam?... Odpowiedź nasza będzie bardzo prosta: ideał doskonałości jest to plan, według którego świat jest zbudowany, i nietylko zbudowany, ale jeszcze według którego kształtuje się i wciąż ulepsza. Świat, o tyle o ile, jest doskonałym i doskonali się, przynajmniej w niektórych swoich częściach.
Oto szczyt góry, na którą wdrapaliśmy się, oto pierwszy widok, jaki odsłonił się przed naszemi oczyma.
Lecz jakim sposobem człowiek odkrył doskonałość i poznał jej składowe części? Kto dokonał tak ważnej pracy?
Rzecz szczególna: badacze natury ciągle odkrywają w niej coraz to nowe rzeczy doskonałe; wynalazcy nieustannie stwarzają narzędzia i machiny, czyli doskonałości sztuczne, jakich nie wydaje natura. Mimo to, wyliczone przez nas elementy doskonałości określili nie uczeni i nie wynalazcy, ale filozofowie, a szczególniej ci z pomiędzy nich, którzy pracowali nad estetyką, czyli «nauką o pięknie».
Nie jestem przygotowany do wyczerpującego przedstawienia tej sprawy, więc ograniczę się na jednym, ale dosadnym fakcie. Proszę wziąć Estetykę Karola Lemckego, profesora sztuk pięknych w Amsterdamie, a w rozdziale IV znajdziemy te same elementy: jedność, rozmaitość, rytm i t. d., o których tu mówimy ciągle. Lecz gdy Lemcke elementy te nazywa składnikami piękna, my widzimy w nich składniki doskonałości: gdy on wskazuje na nie w dziełach sztuki albo w przedmiotach pięknych, my widzimy je w całej naturze i wykażemy je w całej działalności ludzkiej.
«Jeżeli powiem — twierdzi Lemcke — że każda prawidłowość jest piękną, popadnę w sprzeczność, gdyż niejednokrotnie zupełna prawidłowość wydaje mi się brzydką. Jako przykład zauważmy węża lub stonogę. Wąż powinien być ideałem węża — czemuż ja mam wstręt, a przynajmniej żadnego zadowolenia estetycznego nie czuję, wobec grzechotu lub pełzania wielonożnego robaka?»
Słowa te pozwolą nam wykazać różnicę między doskonałością a pięknem. Doskonałą może być każda rzecz lub zjawisko: posąg Wenery, Madonna Sykstyńska, dąb, człowiek, symfonja, lokomotywa, stonoga, wąż, poemat, suchoty, zbrodnia i t. p. Każda z tych rzeczy może być doskonałą, o ile składa się z takich elementów, jak: jedność, rozmaitość, rytm i t. d. Ale piękną może być taka rzecz, która nietylko jest zbudowaną według planu doskonałości, lecz jeszcze składa się z cech przyjemnych i — dzięki im — podoba się człowiekowi.
Skutkiem nieodróżniania «piękna» od «doskonałości» utworzono estetykę brzydoty i spłodzono dziwaczną formułę, że «brzydota może być piękną!» Jest to pusty frazes. Brzydota nie może być piękną, gdyż jest zbudowana z cech wstrętnych, jak: choroba, zbrodnia. Ale brzydota może być zbudowana według planu doskonałości i dlatego może być brzydotą doskonałą.
Elementy doskonałości odkryli estetycy w utworach pięknych, czyli w dziełach gienjalnych artystów. Ale jakąż drogą artyści doszli do odkrycia planu doskonałości, według którego budowali swoje arcydzieła z materjałów przyjemnych i podobających się?
Zdaje się, że artyści, jak i wszyscy wogóle twórcy, instynktownie sformułowali sobie ideał doskonałości, obserwując rzecz w naturze najdoskonalszą, jaką jest organizm i życie.