W rezultacie przedmiot doskonali się, jeżeli wzrastają jego wymiary, zwiększa się rozmaitość jego części i zwiększa się wzajemna harmonja między częściami. Innemi słowy: jeżeli rośnie, a jego części różniczkują się i całkują wewnętrznie. Te zaś zjawiska, jak wzrost, różniczkowanie i całkowanie nazywają się prawem rozwoju.
Zbliżamy się do szczytu naszej góry, czyli ideału doskonałości. Zanim jednak wejdziemy tam i zaczniemy oglądać się wokoło, musimy poznać jeszcze jedną warstwę, jeszcze jedną cechę doskonałości, mianowicie — prawo.
Cóż to znaczy prawo, ten wyraz, z którym nieustannie spotykamy się w naukach ścisłych, a osobliwie w fizyce ogólnej?
Przypomnijmy sobie ludzi ślizgających się doskonale. Jeden z tych panów ma zwyczaj zakreślać łyżwami elipsy, drugi woli ósemki, trzeci przekłada prosty kierunek i wielką szybkość, czwarty, gdy jest sam, jeździ niedbale, lecz wobec widzów lubi popisywać się zręcznością. Słowem, każdy z tych panów ma swój charakterystyczny sposób jeżdżenia na łyżwach, a ten sposób, o ile jest wyraźnym i stałym, nazywa się: prawem ślizgania się danej osoby.
Praw znamy mnóstwo: każda dziedzina zjawisk mechanicznych, chemicznych, biologicznych, psychiatrycznych, społecznych ma swoje prawa. A każde takie prawo oznacza sposób, w jaki odbywa się zjawisko, i jest jednym z elementów doskonałości. Rozwój, o którym dopiero co wspominaliśmy, jest także jednym, z praw biologicznych, czyli życiowych.
I otóż znaleźliśmy się na szczycie ideału doskonałości, gdzie możemy uprzytomnić sobie warstwy czyli elementy tego ideału. Należą do nich przedewszystkim jakaś cecha ważna, czyli posiadająca wysoki stopień natężenia. Cecha ta tkwi w jakimś przedmiocie i nadaje mu jedność, lecz zarazem cecha ta wynika z połączenia się, ze związku jakichś, wprawdzie rozmaitych części, ale wspierających się wzajemnie, czyli harmonijnych i proporcjonalnych. Ów zaś jeden przedmiot, złożony z rozmaitych części, powinien mieć wyraźną formę.
Przedmiot doskonały nie ukazuje się nagle, nie wyskakuje na świat, jak Minerwa z głowy Jowisza, ale rodzi się z jakiejś mniej doskonałej postaci, za pomocą rozwoju, to jest: różniczkowania, czyli powstawania coraz to nowych części i całkowania, czyli coraz silniejszego wspierania się owych części.
Wreszcie, jeżeli w przedmiocie zachodzą jakieś zmiany czy ruchy, to zmiany te, ażeby były doskonałemi, powinny być rytmiczne i dokonywać się w pewien określony sposób, który nazywamy prawem.
Wyliczyłem dziewięć najważniejszych cech doskonałości. Muszę jednak ostrzedz, że jest ich daleko więcej i że nawet nie myślę o ich zupełnym wyliczeniu. Muszę też dodać, że jakkolwiek w naturze i dziełach ludzkich jest mnóstwo przedmiotów, zasługujących na nazwę mniej lub więcej doskonałych, czyli przedmiotów, posiadających prawie wszystkie wyliczone cechy, to również wiele znajduje się i takich przedmiotów, w których widzimy zaledwie parę cech doskonałych, a innych brakuje. Takie przedmioty nazywają się niedoskonałemi.
Przykładem bardzo wysokiej niedoskonałości będzie następujący: weźmy posąg, zegar, cegłę, potłuczmy to na proch, zmieszajmy i utwórzmy bezkształtną masę. W tym zbiorowisku materjałów nie będzie żadnej cechy wydatnej, niema jedności ani rozmaitości, niema żadnych części, a tembardziej niema harmonji ani proporcji.