— W kącie południowo-wschodnim jest cukiernia...
— Aj... na lody, mamo, na lody!... — przerwała mi panna.
— Zajdziem! ... Zajdziem!...
— W kącie południowo-zachodnim jest zakład kumysowy6, wody mineralne i mleczarnia...
— Chryste Panie!... — zdziwiła się mama. — W takim sadzie mleczarnia? ... A zsiadłegoż mleka dostanie? ...
— O, dostanie!...
— Zajdziemże i tam...
— W kącie północno-zachodnim jest plac dla dzieci...
— Bożeż ty mój! ... — wykrzyknęła matrona. — A cóż ony tam robią?
— Bawią się z niańkami...