Adler posępnie rzucił głową.
— Co twój Józef będzie robił, gdy skończy technikę? — spytał nagle.
— Pójdzie do jakiej fabryki i może kiedy zostanie dyrektorem.
— A gdy zostanie dyrektorem, to co?
— Będzie dalej pracował.
— Na co ale on będzie pracował?
Pastor zmieszał się.
— Na to — odparł — żeby być użytecznym sobie i ludziom.
— No, a mój Ferdynand, jak tylko wróci, może u mnie zostać dyrektorem. No, on już dziś ludziom jest użyteczny, jeżeli siedemdziesiąt osiem tysięcy trzydzieści jeden rubli wydaje w ciągu dwu lat. A zapewne i sobie jest użyteczny!
— Ale nie pracuje! — zauważył pastor, wznosząc palec do góry.