— Podajcie mi edykty — rzekł książę nasłuchując, czy nie biegnie kto z pokojów Ramzesa. — A ty, kapłanie — zwrócił się do lekarza — mów, ile mi życia zostaje, abym mógł zatwierdzić przynajmniej najdroższe mi zlecenia.
— Sześćset kroków — szepnął lekarz.
Edykt o zmniejszeniu czynszów ludowi i pracy niewolnikom wypadł z rąk Horusa na ziemię.
— Pięćset...
Edykt o pokoju z Etiopami zsunął się z kolan księcia.
— Nie idzie kto?...
— Czterysta... — odpowiedział lekarz.
Horus zamyślił się i... spadł rozkaz o przeniesieniu zwłok Zefory.
— Trzysta...
Ten sam los spotkał edykt o odwołaniu Jetrona z wygnania.